Lista oczekujących wkrótce
Sklep nie dostaje spokojnego miesiąca na zmianę systemu
Handel ma szczyt, a cała reszta roku jest przygotowaniem do niego. Zmiana systemu trzymającego stany i zamówienia jest uciążliwa nawet w najlepszych warunkach, dlatego Mercantir najpierw działa na rzeczywistym ruchu na nasze ryzyko. Kiedy formularz ruszy, poprosi o adres e-mail i mniej więcej o to, czym handlujecie.
Najpierw katalog referencyjny
Prawdziwe zamówienia, stany i dane produktowe — gdzie błąd kosztuje nas, a nie Wasz sezon.
Potem kilku sprzedawców
Dobranych pod dopasowanie, wdrożonych z pomocą i obserwowanych przez pełny sezon, a nie na pokazie.
Wracajcie
Blog niesie to, co powstaje, i to, które części opowieści o agentach jeszcze nie istnieją.
Dlaczego nie ma czego wypełniać
Bo sprzedawca nie może prowadzić dwóch systemów przez gorący okres, podczas gdy ktoś dochodzi do przypadków brzegowych. Jeśli stan magazynowy jest błędny, albo sprzedajecie coś, czego nie macie i zawodzicie klienta, albo blokujecie towar, który mógłby pójść — a jedno i drugie kosztuje więcej niż oprogramowanie.
Do czego posłuży lista oczekujących
Jedno pole, adres e-mail, opcjonalnie co sprzedajecie i iloma kanałami — bo pierwsi sprzedawcy będą dobierani pod dopasowanie, a dla części uczciwą odpowiedzią będzie, że obecny układ jest w porządku, a problem leży gdzie indziej.
Czego będzie dotyczyć pierwsza rozmowa
Jak dokładny naprawdę jest Wasz stan magazynowy, iloma drogami może przyjść zamówienie i co dzieje się ze zwrotem. To ostatnie zwykle mówi o stanie firmy handlowej więcej niż jakikolwiek raport, bo zwrot dotyka naraz stanów, finansów, zapisu klienta i czyjejś cierpliwości.
W międzyczasie
Blog niesie rozumowanie: dlaczego jedno pytanie wymaga czterech systemów, dlaczego dane pisane pod stronę nie odpowiadają na pytanie, czego naprawdę potrzebowałby handel agentyczny, dlaczego zwrotów nikt nie modeluje i dlaczego sklep nigdy nie był przewagą.
Brak formularza, brak zbieranych danych, brak telefonów handlowych — po prostu praca w toku.